Sobota, 12 lipca 2008
Kategoria Teraz Polska
| km: | 24.30 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
ŁEBA cz. 1
W nocy z czwartku na piątek wyruszyłem z żonką i córką do Nowęcina , miejscowości przylegającej do Łeby , pokój zaklepałem we wtorek na 11-16 .Wiedziałem że rower może się przydać to zabrałem go ze sobą .W dzień przyjazdu nie wsiadałem na niego gdyż nie było już na to czasu ( przyjazd , a że pogoda była to na plażę ) . Dzisiaj jednak nie wytrzymałem i koniecznie na miasto postanowiłem ruszyć aby obczaić uliczki .
Pojechałem przez rondo na wlocie do miasta , gdzie też był przejazd kolejowy ( na zdjęciu jedna z ulic wlotowych )

Znalazłem foty w necie o budowie tej drogi
Dalej brzegiem miasta wzdłóż torów , drózką polną ( po prawej druga z ulic wlotowych )

To coś wyglądające jak pałka wystająca nad budynkami to jedna z atrakcji wesołego miasteczka tuż przy stacji PKP

I samo wejście do miasteczka

Wszystko przystosowane do przyjmowania gości , nawet wagony przerobione na domki .

Akurat ruszał pośpiech do Wrocławia przez Lębork , Słupsk , Koszalin , Białogard , Szczecinek , Piłę , Poznań , Leszno ( chciałem znaleźć ten pociąg w rozkładzie pkp w necie , ale nie ma takiego ze stacji Łeba , szkoda że nie wszedłem na stacje i nie spojrzałem na rozkład ) .

Kanał Chełst z jeziora Sarbskiego wpada do portu

I fota z drugiej strony mostu

Klimatycznie było na plaży .


Pogoda - cały czas cieplutko , w drodze powrotnej deszcz , przed deszczem schowałem się pod zadaszeniem nad drzwiami kościoła .
W nocy z czwartku na piątek wyruszyłem z żonką i córką do Nowęcina , miejscowości przylegającej do Łeby , pokój zaklepałem we wtorek na 11-16 .Wiedziałem że rower może się przydać to zabrałem go ze sobą .W dzień przyjazdu nie wsiadałem na niego gdyż nie było już na to czasu ( przyjazd , a że pogoda była to na plażę ) . Dzisiaj jednak nie wytrzymałem i koniecznie na miasto postanowiłem ruszyć aby obczaić uliczki .
Pojechałem przez rondo na wlocie do miasta , gdzie też był przejazd kolejowy ( na zdjęciu jedna z ulic wlotowych )

Znalazłem foty w necie o budowie tej drogi
Dalej brzegiem miasta wzdłóż torów , drózką polną ( po prawej druga z ulic wlotowych )

To coś wyglądające jak pałka wystająca nad budynkami to jedna z atrakcji wesołego miasteczka tuż przy stacji PKP

I samo wejście do miasteczka

Wszystko przystosowane do przyjmowania gości , nawet wagony przerobione na domki .

Akurat ruszał pośpiech do Wrocławia przez Lębork , Słupsk , Koszalin , Białogard , Szczecinek , Piłę , Poznań , Leszno ( chciałem znaleźć ten pociąg w rozkładzie pkp w necie , ale nie ma takiego ze stacji Łeba , szkoda że nie wszedłem na stacje i nie spojrzałem na rozkład ) .

Kanał Chełst z jeziora Sarbskiego wpada do portu

I fota z drugiej strony mostu

Klimatycznie było na plaży .


Pogoda - cały czas cieplutko , w drodze powrotnej deszcz , przed deszczem schowałem się pod zadaszeniem nad drzwiami kościoła .
Niedziela, 6 lipca 2008
Kategoria Wycieczki
| km: | 88.63 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
WYPRAWA Z PIOTRKOWSKĄ GRUPĄ ROWEROWĄ NAD ZALEW CIESZANOWICKI
Zbiórka była o 9 na Słowackiego , ja już byłem o 8 to pojechałem na koniec ulicy pogapić się na wiadukt nad A1 (u góry DK8 , w prawo na Wrocław )

Wyjeżdzamy z miasta , ul.Zalesicka .

Kościół w Witowie , postój


Staneliśmy sobie na tamie jak dotarliśmy w większej części ekipy

PKP Łaznów - PKP Piotrków Tryb. , po mieście , Zalesice , Witów , Kłudzice , długo przez las , Tomawa , Żerechowa , Trzepnica , zalew , Mierzyn , Straszów , Zmożna Wola , Milejów , Glina , Piotrków Tryb PKP - PKP Łaznów
Zbiórka była o 9 na Słowackiego , ja już byłem o 8 to pojechałem na koniec ulicy pogapić się na wiadukt nad A1 (u góry DK8 , w prawo na Wrocław )

Wyjeżdzamy z miasta , ul.Zalesicka .

Kościół w Witowie , postój


Staneliśmy sobie na tamie jak dotarliśmy w większej części ekipy

PKP Łaznów - PKP Piotrków Tryb. , po mieście , Zalesice , Witów , Kłudzice , długo przez las , Tomawa , Żerechowa , Trzepnica , zalew , Mierzyn , Straszów , Zmożna Wola , Milejów , Glina , Piotrków Tryb PKP - PKP Łaznów
Sobota, 5 lipca 2008
| km: | 43.21 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Zerowanie licznika
Wtorek, 1 lipca 2008
| km: | 113.08 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Wycieczka z 21 czerwca
BO w Wolborzu
Tak pojechałem poprzyglądać się , bez konkretnych zamierzeń .
No to się przyglądam



Rozdanie map chwile przed startem


Ten młody człowiek miał niesamowite ambicje . Zaliczył 8 , 2 , 9 i 4 . Dalej nie wiem bo wróciłem na Smardzewice , towarzyszyłem im do 4 , na 17 musiałem być w domu . Ojciec go ciągnął jeszcze na 6 i 10 , ale widziałem że kolarz się wypalił , może dojechali .

Jeden z punktów , nr 9

Rzut oka na Pilicę z tamy w Smardzewicach .

BO w Wolborzu
Tak pojechałem poprzyglądać się , bez konkretnych zamierzeń .
No to się przyglądam



Rozdanie map chwile przed startem


Ten młody człowiek miał niesamowite ambicje . Zaliczył 8 , 2 , 9 i 4 . Dalej nie wiem bo wróciłem na Smardzewice , towarzyszyłem im do 4 , na 17 musiałem być w domu . Ojciec go ciągnął jeszcze na 6 i 10 , ale widziałem że kolarz się wypalił , może dojechali .

Jeden z punktów , nr 9

Rzut oka na Pilicę z tamy w Smardzewicach .

Sobota, 31 maja 2008
Kategoria Teraz Polska
| km: | 112.04 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Jura : Zawiercie - Częstochowa
Zawsze miałem ochotę wybrać się do Jury . W piątek sprawdziłem - pociąg 6.26 z Rokicin , tym się dostane do Zawiercia . Z Częstochowy 18.38 w planie , no to miałem ok. 9 godz. . Chciałem przylepić się do czerwonego szlaku w Podzamczu , ale pewni ludzie ,a dokładnie miłe małżeństwo po 50-tce ( wybierali się z Myszkowa do Olkusza ) , z którymi zamieniłem kilka słów w przedziale odradzili mi , z tego względu że się nie wyrobię na zaplanowany odjazd z PKP . Posłuchałem i w Zawierciu ruszyłem w strone Morska , były jakieś znaki szlaku koło stacji PKP , ale zaraz mi zgineły , to błądziłem po mieście z dobre kilkanaście minut i wreszcie gdzieś pojechałem na obrzeża . Do Morska trafiłem i na szlak też , ale okazało się że jadę w stronę Krakowa . Przekonałem się o tym jak zobaczyłem " Okiennik Wielki " , przez co się trochę załamałem bo wiedziałem że może być cienko z dotarciem do Częstochowy , na strzałce było 66 km. Postanowiłem ominąć leśny odcinek nad Morskiem jadąc przez Kroczyce DK78 do Podlesic i tam wrócić na szlak . Dobrze zrobiłem w Podlesicach byłem po niedługim czasie . Ta część drogi do Mirowa i od Trzebiniowa do Olsztyna dały mi się mocno we znaki ( w Mirowie miałem 52 km ) , widok asfaltowej nawierzchni był dla mnie zbawieniem !!! . Z Olsztyna do Częstochowy odpuściłem sobie leśne ścieżki , pojechałem prosto na Brzyszów i dalej do Częstochowy na PKP . Na stacji byłem o 18 godz. mogłem sobie jeszcze na spokojnie coś przekąsić na zwieńczenie wycieczki .
Ten odcinek mocno odbił mi się na kolanach , opinie że szlaki Jury są trudne słyszałem , a teraz przekonałem się sam na własnych kościach .Zostało wiele tego , czego nie zwiedziłem , ale wycieczka była super .
Koszt 23 pln tam + 17 powrót ( bilety od Piotrkowa i do Piotrkowa , bo na resztę odcinka mam miesięczny ) + żarcie 8 pln na stacji oraz wypite 5 litrów wody ( oczywiście jakiej wiadomo ) .
Dworzec PKP Zawiercie , ścieżka w parku koło dworca , rzeka Warta w parku koło dworca , droga na obrzeżu osiedla




Zawiercie z punktu widokowego w stronę Śląska i w kierunku północno-zachodnim


Żeby było jasne... , zamek w Morsku




Okiennik wielki w moim wykonaniu , bo w necie podobnych zdjęć można znaleźć sporo

Jak zlazłem na dół to pojechałem dalej tą drogą

Kroczyce , przed sklepem impreza - były darmowe kiełbaski ale nie skorzystałem ze wzgledu na czas / Podlesice i dalszy ciąg szlaku


Mirów

Widok na Olsztyn z wzgórza zamkowego

Zawsze miałem ochotę wybrać się do Jury . W piątek sprawdziłem - pociąg 6.26 z Rokicin , tym się dostane do Zawiercia . Z Częstochowy 18.38 w planie , no to miałem ok. 9 godz. . Chciałem przylepić się do czerwonego szlaku w Podzamczu , ale pewni ludzie ,a dokładnie miłe małżeństwo po 50-tce ( wybierali się z Myszkowa do Olkusza ) , z którymi zamieniłem kilka słów w przedziale odradzili mi , z tego względu że się nie wyrobię na zaplanowany odjazd z PKP . Posłuchałem i w Zawierciu ruszyłem w strone Morska , były jakieś znaki szlaku koło stacji PKP , ale zaraz mi zgineły , to błądziłem po mieście z dobre kilkanaście minut i wreszcie gdzieś pojechałem na obrzeża . Do Morska trafiłem i na szlak też , ale okazało się że jadę w stronę Krakowa . Przekonałem się o tym jak zobaczyłem " Okiennik Wielki " , przez co się trochę załamałem bo wiedziałem że może być cienko z dotarciem do Częstochowy , na strzałce było 66 km. Postanowiłem ominąć leśny odcinek nad Morskiem jadąc przez Kroczyce DK78 do Podlesic i tam wrócić na szlak . Dobrze zrobiłem w Podlesicach byłem po niedługim czasie . Ta część drogi do Mirowa i od Trzebiniowa do Olsztyna dały mi się mocno we znaki ( w Mirowie miałem 52 km ) , widok asfaltowej nawierzchni był dla mnie zbawieniem !!! . Z Olsztyna do Częstochowy odpuściłem sobie leśne ścieżki , pojechałem prosto na Brzyszów i dalej do Częstochowy na PKP . Na stacji byłem o 18 godz. mogłem sobie jeszcze na spokojnie coś przekąsić na zwieńczenie wycieczki .
Ten odcinek mocno odbił mi się na kolanach , opinie że szlaki Jury są trudne słyszałem , a teraz przekonałem się sam na własnych kościach .Zostało wiele tego , czego nie zwiedziłem , ale wycieczka była super .
Koszt 23 pln tam + 17 powrót ( bilety od Piotrkowa i do Piotrkowa , bo na resztę odcinka mam miesięczny ) + żarcie 8 pln na stacji oraz wypite 5 litrów wody ( oczywiście jakiej wiadomo ) .
Dworzec PKP Zawiercie , ścieżka w parku koło dworca , rzeka Warta w parku koło dworca , droga na obrzeżu osiedla




Zawiercie z punktu widokowego w stronę Śląska i w kierunku północno-zachodnim


Żeby było jasne... , zamek w Morsku




Okiennik wielki w moim wykonaniu , bo w necie podobnych zdjęć można znaleźć sporo

Jak zlazłem na dół to pojechałem dalej tą drogą

Kroczyce , przed sklepem impreza - były darmowe kiełbaski ale nie skorzystałem ze wzgledu na czas / Podlesice i dalszy ciąg szlaku


Mirów

Widok na Olsztyn z wzgórza zamkowego

Piątek, 30 maja 2008
| km: | 27.24 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Km zrobione na tygodniu od poniedziałku łącznie z piątkiem
Niedziela, 18 maja 2008
Kategoria Wycieczki
| km: | 93.46 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich 1/2
Wreszcie mi się udało wjechać na szlak Parku krajobrazowego Wzniesień Łódzkich . Wystartowałem przez Arturówek na Okólną i dalej tak jak trzeba czyli w Żółwiową .Na trasie dwa razy się zamotałem tak że nadrobiłem trochę kilometrów tak , że w na całośc szlaku ok. 73 km , to za Starymi Skoszewami miałem już 50 z kawałeczkiem , a to nie była jeszcze chyba połowa . Ponieważ było juz tyle miałem odbić w pewnym momencie na Brzeziny do domu wyszło by mi spokojnie 100 km. resztę pokonałbym innym razem . Zamotałem się znowu w Woli Cyrusowej , długachna wiocha , przegapiłem zjazd i tak sobie jechałem aż znalazłem się w Kołacinie co troche nie po myśli bo w tym przypadku jeszcze kawałek było do domu . Pojechałem wzdłóż rzeki Mrogi aż wylądowałem w Katarzynowie koło Koluszek i tu .... kap kap .... coraz więcej kap kap ..... LEJE , burzy nie było tylko poprostu luneło . Wstrzeliłem się prosto w przystanek w Redzeniu , czekałem , czekałem , pada , ale nic to , deszcz bardzo potrzebny ( tydzień temu jeżdząc po lesie zauważyłem że po mimo wcześniejszych opadów i tak jest sucho ) więc po transport zadzwoniłem i spokojnie spałaszowałem co nie co , co co zostało w plecaku .
Krajobraz widoczny z pierwszego punktu widokowego na trasie , widać budyki wsi Kiełmina i Dobra

Rzeka młynówka w rezerwacie "Stróga Dobieszkowska" Strzałka wskazuje jedno ze źródeł , ogólnie piękna dolina .

Z mostku....

Tu w lewo miała być wybetonowana droga , no to pojechałem prosto i to był błąd , musiałem się wrócić , lany beton pojawił się po 100 metrach .

Jadąc "lanym betonem"


Kościół pod wezwaniem św. Wojciecha w Koloni Niesułków



Wreszcie mi się udało wjechać na szlak Parku krajobrazowego Wzniesień Łódzkich . Wystartowałem przez Arturówek na Okólną i dalej tak jak trzeba czyli w Żółwiową .Na trasie dwa razy się zamotałem tak że nadrobiłem trochę kilometrów tak , że w na całośc szlaku ok. 73 km , to za Starymi Skoszewami miałem już 50 z kawałeczkiem , a to nie była jeszcze chyba połowa . Ponieważ było juz tyle miałem odbić w pewnym momencie na Brzeziny do domu wyszło by mi spokojnie 100 km. resztę pokonałbym innym razem . Zamotałem się znowu w Woli Cyrusowej , długachna wiocha , przegapiłem zjazd i tak sobie jechałem aż znalazłem się w Kołacinie co troche nie po myśli bo w tym przypadku jeszcze kawałek było do domu . Pojechałem wzdłóż rzeki Mrogi aż wylądowałem w Katarzynowie koło Koluszek i tu .... kap kap .... coraz więcej kap kap ..... LEJE , burzy nie było tylko poprostu luneło . Wstrzeliłem się prosto w przystanek w Redzeniu , czekałem , czekałem , pada , ale nic to , deszcz bardzo potrzebny ( tydzień temu jeżdząc po lesie zauważyłem że po mimo wcześniejszych opadów i tak jest sucho ) więc po transport zadzwoniłem i spokojnie spałaszowałem co nie co , co co zostało w plecaku .
Krajobraz widoczny z pierwszego punktu widokowego na trasie , widać budyki wsi Kiełmina i Dobra

Rzeka młynówka w rezerwacie "Stróga Dobieszkowska" Strzałka wskazuje jedno ze źródeł , ogólnie piękna dolina .


Z mostku....

Tu w lewo miała być wybetonowana droga , no to pojechałem prosto i to był błąd , musiałem się wrócić , lany beton pojawił się po 100 metrach .

Jadąc "lanym betonem"


Kościół pod wezwaniem św. Wojciecha w Koloni Niesułków



Sobota, 17 maja 2008
Kategoria W koło komina
| km: | 15.04 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Zalew w Kotlinach , powrót przez Teodorów i Prażki , jazda z córką
Piątek, 16 maja 2008
Kategoria W koło komina
| km: | 26.27 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Zalew w Kotlinach .
Niedziela, 11 maja 2008
Kategoria Wycieczki
| km: | 104.86 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Spała - Inowłódz
Pogoda wspaniała to prosto na Skrzynki , żeby wbić się w las i nim dojechać do Spały , okazało się że to był bardzo dobry pomysł .Do Skrzynek DK 713 Łódź - Tomaszów przez Ujazd
Dworek w parku w Ujeździe
Jak już wyjechałem ze Skrzynek skręciłem w drugą drogę pożarową i dalej już był namiętnie tylko las .
Jadąc wzdłuż rzeki Lubochenki

Przeciąłem wieś Luboszewy i po krótkim błądzeniu w lesie natknąłem się na czerwony szlak .
Jadąc czerwonym szlakiem



Wieża w Spale i jarmark staroci



Pilica w stronę Tomaszowa Mazowieckiego z mostu w Spale

Ten zawodnik niestety nie wytrzymał dystansu
Ogólnie wyjazd ograniczony czasowo bo na 17 godz. musiałem być w domu .Pogoda super .
Trasa dom-Popielawy-Buków-Ujazd-Skrzynki-Luboszewy-Spała-Inowłódz-Poświętne-Wola Królowa-Glinnik-Lubochnia-Skrzynki-dom
Pogoda wspaniała to prosto na Skrzynki , żeby wbić się w las i nim dojechać do Spały , okazało się że to był bardzo dobry pomysł .Do Skrzynek DK 713 Łódź - Tomaszów przez Ujazd
Dworek w parku w Ujeździe

Jak już wyjechałem ze Skrzynek skręciłem w drugą drogę pożarową i dalej już był namiętnie tylko las .

Jadąc wzdłuż rzeki Lubochenki


Przeciąłem wieś Luboszewy i po krótkim błądzeniu w lesie natknąłem się na czerwony szlak .
Jadąc czerwonym szlakiem



Wieża w Spale i jarmark staroci



Pilica w stronę Tomaszowa Mazowieckiego z mostu w Spale

Ten zawodnik niestety nie wytrzymał dystansu
Ogólnie wyjazd ograniczony czasowo bo na 17 godz. musiałem być w domu .Pogoda super .
Trasa dom-Popielawy-Buków-Ujazd-Skrzynki-Luboszewy-Spała-Inowłódz-Poświętne-Wola Królowa-Glinnik-Lubochnia-Skrzynki-dom



